CZEGO NAUCZYŁAM SIĘ NA KURSIE, A CO SIĘ NIE SPRAWDZIŁO ?

CZEGO NAUCZYŁAM SIĘ NA KURSIE, A CO SIĘ NIE SPRAWDZIŁO ?

Nie raz zadawano mi pytanie „ Chciałabym założyć firmę zajmującą się home stagingiem, ale nie wiem jaki jest rynek , czy warto i czy klienci są już na to gotowi”.

Otóż, ja kurs home stagingu skończyłam w 2014 roku. Wtedy w internecie roiło się od koszmarnych mieszkań i ich zdjęć. Naprawdę, można było sądzić, że przed nami jest dużo pracy. Atmosfera mocy jaka panowała na kursie potęgowała fakt, że mamy dużo do zrobienia, że przed nami ciężka edukacja klientów i, że naprawdę damy radę to zrobić. A jeżeli klient zacznie wnosić swoje uwagi do naszej pracy, to mamy „zamknąć go w szafie” , wysłać do kina, na spacer i kazać siedzieć cicho, bo my jesteśmy specjalistami i w 100% może nam zaufać. On ma dawać tylko kasę. I właśnie przede wszystkim to w ogóle nie sprawdziło się w realu. Bo jak powiedzieć klientowi, daj 5000 tys., nie odzywaj się i mi po prostu zaufaj. Tak ma być, ja wiem czego chcą klienci, a co dla Ciebie jest najlepsze , a skoro do tej pory Ty sam sobie nie poradziłeś ze swoim problemem, czyli z problemem sprzedaży swojej nieruchomości to na ten temat nie wiesz nic, więc teraz mi się nie wtrącaj … Rozczaruję Was. To mi się nie sprawdziło w ogóle. Owszem zakres pracy home stagera różni się diametralnie od architekta o czym wspominałam tutaj i nie musimy wysłuchiwać biadolenia klientów, że może tutaj marmur , a tu szkło, tutaj beż, a tu czerwień, ale to nadal jest klient, który na końcu musi zapłacić nam za wykonana pracę.

Kolejna rzecz. Od samego początku pracy jako home stager pracuje głównie dla mężczyzn. Kobiety jakoś same dają sobie radę ze stylizacją, w końcu większość z nas lubi dekoracje, przestawianie i ogólnie zajmowanie się domem,  a do mnie dzwonią tylko wtedy, gdy potrzebują już ładnych zdjęć. I to też jest fajne. Z mężczyznami praca jest o tyle sprytna i sprawna, że oni są konkretni i ja jestem konkretna. Nie owijam w bawełnę i nie koloryzuję. Jeżeli nie podoba mi się pomysł klienta ( tak, tak.. pytam go o zdanie), mówię wprost, że mi się nie podoba i dla jego dobra on się tutaj nie sprawdzi.

Wszystko zależy od tego jaki system pracy sobie wybierzecie, czy będziecie chcieli sztywno trzymać się schematów wyniesionych z kursu ( bo tak nas uczyli i na pewno tak musi być) , czy jednak będziecie otwarci na zmiany, na rynek i sami będziecie określać swoje standardy. Bo jeżeli będziecie chcieli otwierać firmę z przeświadczeniem, że musisz robić tak jak uczono Cię na kursie, to sukcesu nie życzę, niestety :(

Ale mimo to, na taki kurs z home stagingu warto pójść, żeby właśnie potem zweryfikować prawdę pomiędzy teorią, a praktyką. Powodzenia !

czego-nauczylam-sie-na-kursie-a-co-sie-nie-sprawdzilo

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s