RECENZJA KSIĄŻKI O FOTOGRAFII … KATARZYNY TUSK

dnia

Kasię Tusk poznałam osobiście. Kasia przez wielu może być nielubiana ( każdy ma swój powód i tak szczerze to nie musicie się ze mną nim dzielić :) . Kasia wydała dwie książki. Poprzedniej nie kupiłam. Zupełnie nie interesuje mnie tematyka mody. Natomiast fotografii owszem. I tę drugą kupiłam całkiem niedawno, bo niedawno ona się ukazała. Impulsem do kupienia tej książki był też fakt, że poznałam Kasię osobiście w przychodni weterynaryjnej. Usiadła obok mnie. Przywitałam się i chwilę pogadałam. Nie zrobiłabym tego gdyby nie fakt , że parę dni wcześniej fotografowałam mieszkanie jej rodziców w Sopocie i to był powód, że w ogóle zagadałam i powiedziałam jej o tym :) Chyba to też sprawiło, że sięgnęłam po jej książkę. Nie wyczekiwałam jej specjalnie, bo z tego co wiem, to nawet nie było o niej zbyt głośno tylko tyle, że Kasia szykuje jakąś niespodziankę.

Tyle tytułem wstępu dlaczego kupiłam tę książkę,a teraz o samej książce.

Myślałam, że książka jest większa. Nie, nie grubsza, większa. Nie mam pojęcia co to za format, ale jest jakby kwadratowa (?). Papier jest grubszy i matowy. A liczy ona stronic 189. Książkę czyta się bardzo przyjemnie. Zanurzyłam się na 2,5 dnia w swoim starym fotelu przy nowej lampie podłogowej ikea w pokoju stylizowanym na lata ’60, czyli zupełnie nie w stylu paryskim jaki można by wyczuć czytając ową książkę. Zaparzyłam herbatę i wzięłam się za czytanie. Starałam się kontemplować każdy rozdział i przekładać je na własne fotografie. Czytam czytam i coraz bardziej przekonuję się, że popełniam wiele błędów. Np. taki żeby zdjęcia wrzucane na media społecznościowe były w podobnym stylu. I od tej chwili moje zdjęcia są czarno białe. Spokojnie, kolorowe też będą. Czarno – białe dlatego, żeby w oglądającym zasiać nutkę ciekawości i żeby oczekiwał pełnego materiału na blogu w kolorowych już barwach, ot taki marketing.

Ale wracając do „Make Photography Easier” . Książka jest dla ludzi o otwartych umysłach, którzy nie mają w głowie utartych schematów w stosunku do osoby piszącej książkę, jak i prowadzonego przez nią stylu życia. Dla ludzi, których nie zżera zgryzota i dla takich , którzy życzą innym sukcesów i im kibicują .

Myślę, że nie jest to pozycja którą należy przeczytać od deski do deski i odłożyć ją na wieczność na półkę, ale w razie potrzeby do niej wracać. Ja przeczytałam od deski do deski i na pewno będę do niej zaglądała regularnie, żeby choć odrobinę poprawić jakoś swoich zdjęć.

IMG_20171006_163908-2

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s