JAK ZACZĘŁAM I DLACZEGO TAK DOBRZE MI IDZIE ? cz. 1 Fotografia

Temat home stagingu i fotografii wnętrz robi się coraz bardziej popularny, w związku z tym dostaję co jakiś czas meile ” jak zaczęłam ? , ” co takiego robię, że idzie mi tak dobrze” , ” też chcę zacząć, ale się boję” , „pochodzę z małej miejscowości i chyba u mnie się to nie przyjmie” , ” przerażają mnie koszty” . Zatem opowiem Wam dzisiaj jak zaczęłam, czego się bałam i dlaczego tak dobrze mi idzie :)

Dziś o tym ” Dlaczego fotografia”

Banalne, ale fotografią interesuję się od .. zawsze. Wielu z moich znajomych kojarzy mnie jako tę biegającą z aparatem. Aparat musiałam mieć przy sobie zawsze, gdy go nie miałam, zatrzymywałam się i obserwowałam. Tak zapisywałam w swojej wewnętrznej pamięci zdarzenia z mojego życia. Często zachwycałam się ładnymi ludźmi, przypatrywałam się zwierzętom, przedmiotom i krajobrazom. Postrzegałam świat tak, jak mógłby widzieć to mój aparat. W myślach mówiłam ” piękny kadr” , ” ładne byłoby z tego zdjęcie” . Moim pierwszym aparatem był analogowy kodak na kliszę nr 835 F. Wiadomo, do wykorzystania magiczne 24 lub 36 zdjęć. Wtedy człowiek musiał się mocno zastanowić co chce sfotografować, szkoda mu po prostu było jednego zmarnowanego zdjęcia. To był klimat …

Aparat zapewne leży gdzieś na strychu lub został komuś oddany :(

espectacular-kodak-star-835-af-funciona-correctamente-D_NQ_NP_22830-MLU20237984803_022015-F

Następnym aparatem był Canon Prima Super 115, też na kliszę. Używałam go krótko, nawet nie wiem w jakich okolicznościach przestał mi się podobać.Mam go do dzisiaj. nawet w tej chwili leży na moim biurku :)) Ale żeby otworzyć klapkę na baterię, trzeba mieć śrobokręt :)

Rollei Digital Camera

Szybko po tym na rynek weszły nowoczesne kompakty, a za nimi lustrzanki . Nigdy tego kompaktu sobie nie kupiłam, szkoda mi już było pieniędzy. Postanowiłam, że jak robić ciekawe i fajne zdjęcia, to wolę mieć aparat z pierwszego zdarzenia. Osiem lat temu kupiłam pierwszą w życiu lustrzankę cyfrową pentax kr ze standardowym obiektywem 18-55 mm. Oj długo szukałam. Canony, Nikony w internecie wiodły prym, ale ….. mnie najbardziej spodobał się pentaxowy design. Taki kanciasty, trochę retro, czyli coś co kocham.  Był inny niż wszystkie lustrzanki. Nie przeszkadzało mi to, że obiektywy do pentaxów są najdroższe, mają mało zamienników i ciężko je sprzedać. Kupując lustrzankę nie miałam żadnego pojęcia o przysłonie, iso, o migawce o tym, w jaki sposób te wszystkie parametry zsynchronizować, żeby zdjęcie było w miarę udane. Metodą prób i błędów zrobiłam setki zdjęć. Na początku fotografowałam wszystko i to w formacie jpg. Czyli klasyczny przykład fotoamatora. Ale ja nie chciałam być fotoamatorem, choć przyznaję swojej instrukcji obsługi aparatu do dziś nie przeczytałam od deski do deski, a wiedzę czerpię głównie z internetu i z analizy swoich zdjęć. Lubię też słuchać ludzi mądrzejszych od siebie, szczególnie w dziedzinie, którą ja się interesuję, dlatego też inni fotografowie komentowali moje zdjęcia, co też przyczyniło się do tego, że stałam się lepszym fotografem niż byłam 8 lub nawet 3 lata temu jak zaczęłam fotografować wnętrza.

21 grudnia 2017, część 2

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s