MÓJ PIERWSZY SPRZĘT DO FOTOGRAFOWANIA WNĘTRZ.

Nie, to naprawdę nie będzie nic szałowego ! Nie wzięłam dotacji z UE na 20.000 i w ogóle nigdy nie brałam od nikogo pieniędzy na sfinansowanie swojego sprzętu. Na wszystko zapracowałam i powoli dorabiałam się sama. Koniec czarującej historii :)

Moją pierwszą lustrzankę kupiłam w 2011 roku i jest to używany przeze mnie do dnia dzisiejszego pentax kr ( spodobał mi się kanciasty kształt i wglądał trochę retro :) . Kupiłam go na raty, bo wtedy nie było mnie stać na wyłożenie 2200 zł od razu :) Tym aparatem robiłam zdjęcia głównie z podróży. Aż do roku 2014 , kiedy to poszłam na kurs home stagingu i fotografii wnętrz.  Kurs z home stagingu trwał od września do grudnia 2014 roku. W trakcie trwania kursu robiłam sesje zdjęciowe dla biura nieruchomości starnawska.pl tym aparatem pentax kr i tym obiektywem pentax 18-55mm. W trakcie tej współpracy zaczęły pojawiać się kolejne zlecenia, więc szybko kułam żelazo póki gorące i w lutym 2015 roku kupiłam obiektyw szerokokątny Samyang 10 mm, którym również fotografuję do dzisiaj, a wtenczas kosztował on około 1600 zł, który też wzięłam na raty.

Statyw. Do dzisiaj mam ich już trzy.

Najpierw kupiłam ten najtańszy za 129 zł firmy velbon c686. Ma on śmieszną korbkę, która trochę mnie irytowała jak podwyższałam statyw przy klientach, miałam wrażenie, że oni przecież znają się na statywach i wiedzą, że są lepsze, a ja muszę mieć taki z korbką i do tego niezbyt stabilny :)) Pokrowiec do tego statywu również mnie denerwował, ponieważ jego wnętrze wręcz wykruszało się, przy wyciąganiu statywu cały był on w czarnych kulkach. Statyw ten mogłam obracać horyzontalnie tylko w prawo i w lewo oraz o 90 st. w prawo i w lewo. Brakowało mi czasem pochylenia go w dół lub w górę, więc kupiłam kolejny statyw już za 330 zł, ciężki jak diabeł, bo ważył 5 kg. Pamiętam, że z początku czułam dumę, że mam taki ciężki statyw, bo uważałam, że tak powinno być. Ale szybko odczułam ten ciężar, dosłownie. Nogi w tym statywie, mimo dokręcania co chwila się psuły, rozjeżdżały, gubiłam gumowe stopki od statywu , a co  ważne, nogi statywu miały kolce !! więc robiąc zdjęcia musiałam uważać na parkiety u klientów. Po tych dwóch statywach, przez chwilę robiłam z ręki, ale jakoś i tak wolałam statyw i całkiem niedawno kupiłam kolejny, wymarzony statyw firmy manfrotto, za którego zapłaciłam prawie 1000 zł. Podpatrując innych fotografów zauważyłam, że pracują na tym sprzęcie, poczytałam opinię, zrobiłam kilka sesji i kupiłam statyw za tysiaka :O Statyw statywem, ale pokrowca i tak nie dają do tego modelu, trzeba sobie dokupić :(

PENTAX KR- mój pierwszy aparat

6191_big_K-r_side

SAMYANG 10 mm -mój pierwszy obiektyw szerokokątny

samyang_671474445

VELBON-mój pierwszy statyw

i-velbon-cx-686

WT-666 MARKI: WEIFENG / FANCIER  -mój drugi statyw

big_666

Manfrotto MK190XPRO3-3W, 3 sekcje, aluminiowy, kolumna 90 st. głowica 3-kierunkowa MHXPRO-3W -mój trzeci statyw

1_1932483372

MAM NADZIEJĘ, ŻE ZAINSPIROWAŁAM DO TEGO, ŻEBY ZACZĄĆ FOTOGRAFOWAĆ WNĘTRZA.

 

Reklamy

2 komentarze Dodaj własny

  1. Bemixmedia.pl pisze:

    Ahh ten PENTAX :) Sporo fajnych fotek nim „napstrykałem”, bardzo wdzięczny sprzęt.

    Polubienie

    1. MANO. pisze:

      A wciąż mało popularny :( Tez go lubię, choc ostatnio kupiłam drugi aparat nikona d610.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s