JAK ZACZĘŁAM I DLACZEGO TAK DOBRZE MI IDZIE ? CZ.2 HOME STAGING

Sesja_wizerunkowa_Marta_Anhalt_Fotografia_72px-3

 

 

Mogłabym już powiedzieć, że home staging robi się coraz bardziej popularny co fotografia wnętrz. Nie dziwię się zatem, że coraz więcej osób widzi w tym zarobek i chce otwierać firmę. Ale uwaga ! Home staging nie jest u Nas jeszcze tak popularny, aby zarobić na tym tyle żeby utrzymać firmę, siebie, rodzinę i polecieć na Majorkę. A żeby fotografować wnętrza, trzeba fotografią interesować się w ogóle .

 

 

Ale od początku.

Aparat kupiłam zaraz po studiach, na raty ( kosztował 2500 zł :) i jeszcze sama nie wiedziałam co chcę dokładnie fotografować. Najlepiej wszystko, bo jak wiecie z poprzedniego posta, do tego najbardziej nadawał się uniwersalny obiektyw 18-55 mm.

W 2014 roku szukałam dla siebie mieszkania. Na własną rękę nie znalazłam nic. Wtedy o pomoc poprosiłam moją znajomą pośrednik z biura nieruchomości starnawska.pl, Patrycję. Potwierdziła, że na rynku jest tragedia, ale ma nadzieję, że to się niedługo zmieni za sprawą home stagingu. Żywo zareagowałam, bo parę dni wcześniej coś o tym home stagingu właśnie czytałam, ale trochę niedokładnie :p Zapytałam, czy jak skończę kurs to podejmie ze mną współpracę. Miałam się uczyć i zdobywać wiedzę, bo i tak nie było chętnych na home staging. Poszłam na ten kurs. Po długim namyśle postanowiłam ponownie podjąć temat, ale już nie o home stagingu, ale o fotografii nieruchomości na sprzedaż… i tu kliknęło :) Jeszcze w czasie trwania kursu, zrobiłam dla biura nieruchomości Starnawska.pl kilka sesji zdjęciowych, po których podjęłyśmy stałą współpracę. Przez 2 lub 3 miesiące od podjęcia stałej współpracy pracowałam z obiektywem 18-55 mm. Też dało radę, ale czasem brakowało :) Potem kupiłam samyanga 10 mm, którym do dzisiaj robię większość sesji zdjęciowych. Od tej chwili zaczęła się dla mnie nauka, bo o fotografowaniu wnętrz nie wiedziałam nic. Dzięki Joli, z biura starnawska. pl, która mi zaufała, mogłam szlifować swój warsztat. Dla mnie było to niewyobrażalne szczęście, istne marzenie i szczęśliwy los , a Jola, wie, że za to zaufanie i pomoc jestem jej niezmiernie wdzięczna, bo dzięki współpracy z biurem starnawska.pl posypały się kolejne zlecenia, z ich polecenia oczywiście :)

To fotograficzne eldorado trwa do dzisiaj i ma się w miarę dobrze.

Co mogę polecić osobom, które marzą o swojej firmie świadczącej usługi home stagingu ?

Zacznijcie uczyć się jak robić profesjonalne zdjęcia, bo home staging zrobi sobie większość ludzi sama, czytając porady w internecie i to najtańszym kosztem, a nawet najpiękniej wykonany home staging nie zaprezentuje się dobrze na brzydkich zdjęciach. A wiadomo, że ostatecznie każdemu zależy i tak na zdjęciach, więc z biznesowego punktu widzenia, jakiemu klientowi opłaca się kupować aparat i odpowiedni obiektyw do robienia zdjęć tylko po to, żeby mógł sprzedać lub wynająć swoją nieruchomość ?

Nie bądź Januszem biznesu i zaufaj profesjonaliście !

Powodzenia :)

 

 

Reklamy

JAK ZACZĘŁAM I DLACZEGO TAK DOBRZE MI IDZIE ? cz. 1 Fotografia

Temat home stagingu i fotografii wnętrz robi się coraz bardziej popularny, w związku z tym dostaję co jakiś czas meile ” jak zaczęłam ? , ” co takiego robię, że idzie mi tak dobrze” , ” też chcę zacząć, ale się boję” , „pochodzę z małej miejscowości i chyba u mnie się to nie przyjmie” , ” przerażają mnie koszty” . Zatem opowiem Wam dzisiaj jak zaczęłam, czego się bałam i dlaczego tak dobrze mi idzie :)

Dziś o tym ” Dlaczego fotografia”

Banalne, ale fotografią interesuję się od .. zawsze. Wielu z moich znajomych kojarzy mnie jako tę biegającą z aparatem. Aparat musiałam mieć przy sobie zawsze, gdy go nie miałam, zatrzymywałam się i obserwowałam. Tak zapisywałam w swojej wewnętrznej pamięci zdarzenia z mojego życia. Często zachwycałam się ładnymi ludźmi, przypatrywałam się zwierzętom, przedmiotom i krajobrazom. Postrzegałam świat tak, jak mógłby widzieć to mój aparat. W myślach mówiłam ” piękny kadr” , ” ładne byłoby z tego zdjęcie” . Moim pierwszym aparatem był analogowy kodak na kliszę nr 835 F. Wiadomo, do wykorzystania magiczne 24 lub 36 zdjęć. Wtedy człowiek musiał się mocno zastanowić co chce sfotografować, szkoda mu po prostu było jednego zmarnowanego zdjęcia. To był klimat …

Aparat zapewne leży gdzieś na strychu lub został komuś oddany :(

espectacular-kodak-star-835-af-funciona-correctamente-D_NQ_NP_22830-MLU20237984803_022015-F

Następnym aparatem był Canon Prima Super 115, też na kliszę. Używałam go krótko, nawet nie wiem w jakich okolicznościach przestał mi się podobać.Mam go do dzisiaj. nawet w tej chwili leży na moim biurku :)) Ale żeby otworzyć klapkę na baterię, trzeba mieć śrobokręt :)

Rollei Digital Camera

Szybko po tym na rynek weszły nowoczesne kompakty, a za nimi lustrzanki . Nigdy tego kompaktu sobie nie kupiłam, szkoda mi już było pieniędzy. Postanowiłam, że jak robić ciekawe i fajne zdjęcia, to wolę mieć aparat z pierwszego zdarzenia. Osiem lat temu kupiłam pierwszą w życiu lustrzankę cyfrową pentax kr ze standardowym obiektywem 18-55 mm. Oj długo szukałam. Canony, Nikony w internecie wiodły prym, ale ….. mnie najbardziej spodobał się pentaxowy design. Taki kanciasty, trochę retro, czyli coś co kocham.  Był inny niż wszystkie lustrzanki. Nie przeszkadzało mi to, że obiektywy do pentaxów są najdroższe, mają mało zamienników i ciężko je sprzedać. Kupując lustrzankę nie miałam żadnego pojęcia o przysłonie, iso, o migawce o tym, w jaki sposób te wszystkie parametry zsynchronizować, żeby zdjęcie było w miarę udane. Metodą prób i błędów zrobiłam setki zdjęć. Na początku fotografowałam wszystko i to w formacie jpg. Czyli klasyczny przykład fotoamatora. Ale ja nie chciałam być fotoamatorem, choć przyznaję swojej instrukcji obsługi aparatu do dziś nie przeczytałam od deski do deski, a wiedzę czerpię głównie z internetu i z analizy swoich zdjęć. Lubię też słuchać ludzi mądrzejszych od siebie, szczególnie w dziedzinie, którą ja się interesuję, dlatego też inni fotografowie komentowali moje zdjęcia, co też przyczyniło się do tego, że stałam się lepszym fotografem niż byłam 8 lub nawet 3 lata temu jak zaczęłam fotografować wnętrza.

21 grudnia 2017, część 2

CO POWSTRZYMUJE CIEBIE PRZEZ ROBIENIEM ZDJĘĆ WNĘTRZOM ?

Gdańsk Burzyńskiego 6 (7)

Powyższe zdjęcie jest mojego autorstwa.

Fotografia wnętrz.

Obecnie coraz bardziej modna dziedzina fotografii. Trochę nawet nisza, więc fotografować chciałby każdy i jeszcze na tym zarobić. Dziś udowodnię Tobie, że fotografować możesz i Ty.

Jeśli nie masz jeszcze aparatu, to zapewne chcesz go kupić z myślą o fotografowaniu wnętrz właśnie i teraz stoisz przed trudnym wyborem, bo na rynku jest przecież ogromny ich wybór.

Przede wszystkim musisz przeanalizować swoje potrzeby. Czy dziś chcesz tylko fotografować wnętrza, a zdjęcia wrzucać tylko do internetu, czy chcesz współpracować z magazynami i robić zdjęcia wnętrzom komercyjnym, które będą drukowane na wielkich billboardach. A może chcesz fotografować wszystko ? Od tego jakie masz potrzeby, zależy wybór aparatu, a potem dodatkowego sprzętu.

Jeśli chcesz zarabiać na fotografii wnętrz, to czytaj dalej….

Załóżmy , że dziś chcesz fotografować tylko wnętrza, a zdjęcia będą udostępniane tylko w internecie. Odbiorcami takich zdjęć będą osoby prywatne, które sprzedają lub wynajmują nieruchomości, biura nieruchomości, pensjonaty. Do robienia takich zdjęć, nie potrzebujesz nawet lustrzanki. Może być nawet popularny kompakt, który jest poręczny i lekki. Wbrew pozorom najważniejszy jest obiektyw. Najlepiej szerokokątny. Niestety tanie kompakty nie oferują takich ogniskowych, ale i tak najważniejsze jest to jak dane zdjęcie będzie zrobione, czyli czy będzie miłe dla oka. Szeroki obiektyw to taki, którego ogniskowa oscyluje w przedziale od 10-20 mm. Ja pracuje na obiektywie stało-ogniskowym o stałej ogniskowej 10 mm, a to znaczy, że obiektyw nie jest zoomem i nie mam możliwości zmiany ogniskowej kręcąc pierścieniem. Pozostaje mi oddalanie się lub przybliżanie ( i ewentualnie korekta kadru w Lightroomie).

samyang_671474445

Pewnie słyszeliście o czymś takim jak jasność obiektywu. Do wnętrz nie potrzebujecie najjaśniejszego, czyli takiego, którego przesłona wynosi np. f/1.8. Mój samyang ma f/2.8, a i tak nie korzystam z tej wartości, ponieważ wnętrza robimy na przesłonie od f/8-11, czyli na tzw. małej dziurze, po to żeby były ostre.

Na rysunku poniżej zobaczycie jak mocno domknięta przysłona wpływa na jakość całego zdjęcia, im bardziej domknięta tym zdjęcie jest bardziej ostre na całej długości.

fotografia-od-a-do-z-przyslona-go

Żeby zrobić zdjęcie na niskiej przysłonie niezbędny jest statyw, ponieważ mały otwór = mało światła, a to znaczy, że zdjęcia trzeba dłużej naświetlać, a nie zrobimy tego bez statywu… chyba że….

Zaopatrzysz się jeszcze w dodatkową lampę błyskową nakładaną na aparat, która rozjaśni wnętrze. Ja używam trybu TTL, a to znaczy, że moc błysku z lampy dostosowuje się do ustawionych przeze mnie parametrów w aparacie. Od jakiegoś czasu nie używam nawet statywu, ponieważ przy użyciu lampy nie jest on potrzeby, a zdecydowanie ogranicza wykonanie ciekawego kadru.

Remedium na lustrzankę, jest tzw. bezlusterkowiec, a to znaczy, że lustrzanką nie jest, ponieważ nie ma lustra. Wygląda jak kompakt , a co najważniejsze ma wymienną optykę. Bezlusterkowce są coraz bardziej popularne właśnie ze względu na małe rozmiary i możliwość wymiany obiektywów.

Jeśli już posiadasz lustrzankę, to gratuluję. Wystarczy zmienić obiektyw odpowiadający Twojemu modelowi aparatu i z odpowiednim mocowaniem. Lampa błyskowa jest dodatkiem i nie zawsze się przydaje.

Podsumowując.

Jeśli szukacie taniego i idealnego sprzętu do wnętrz to takiego nie znajdziecie. W tej kwestii musicie pójść na kilka kompromisów. Albo tani kompakt z szerokim obiektywem, który nie ma możliwości zamontowania dodatkowej lampy, żeby rozjaśnić wnętrze oraz przysłony kończące się na f/5 , albo zwykłą lustrzankę do której dopasujecie odpowiedni obiektyw o ogniskowej w przedziale 10-20 mm, albo jeśli nie chcecie dźwigać ciężarów lekki bezlusterkowiec z wymienną optyką.

Marketingowcy robią wszystko, żebyśmy wydali niestworzone kwoty na aparaty z funkcjami, których nigdy nie użyjemy. Tak naprawdę sztuką jest pracować na tym co się ma, tylko poznać tajniki jak robić to dobrze :) 

I rzecz odnośnie pixeli. Od lat mówi się, że im więcej pixeli tym lepiej, ale tak naprawdę wiecie po co one są Wam potrzebne ? Właśnie po to, żeby drukować zdjęcia na billboardach, a ile jest osób, które to robią ? Niewiele.

I na koniec bonus informacyjny.

Pewnie oglądacie wnętrza w czasopismach lub katalogach branżowych. Często zwalają z nóg ! Uwaga, takie zdjęcia robione są zazwyczaj przy użyciu lustrzanek pełnoklatkowych, których ceny zaczynają się od około 7.000 – 20.000 zł + równie drogie obiektywy. Czas trwania takiej sesji wynosi czasem cały dzień i pracuje nad nią kilka osób. Do tego dochodzi odpowiednia obróbka. Kolejne parę godzin.

TNOWICKI-COM_01_s

Autor zdjęcia Tomasz Nowicki. Mój znajomy, który pracuje na Canonie EOS 5D mark IV, który kosztuje około 13.000 zł- widać różnice :)

Ale to nie wszystko ! Są wnętrza, tak idealne, że nie wiesz czy to jest projekt czy sesja zdjęciowa. Zaskoczę Cię. Ani jedno ani drugie. Jest to po prostu doskonała wizualizacja wykonana przez doświadczonego grafika :)

Wizualizacja-fotorealistyczna-salonu-kuchni-Widok-1-1200x

źródło zdjęcia : http://synteosis.pl/

A jeśli przeraża Cię nauka fotografii od podstaw, zakup dodatkowego sprzętu, zawsze możesz poprosić o pomoc doświadczonego fotografa wnętrz np. mnie :)

+48 796 051 880

nogajmalwina@gmail.com

 

JAK TO JEST ZROBIONE ?

Home staging i Fotografia Wnętrz Malwina Nogaj (6)Nie ma nic gorszego, jak wpaść na sesję do pięknego mieszkania i strzelać z aparatu jak na oślep, a już na pewno nie z lampą błyskową. Są fotografowie, którzy mają swój styl w fotografowaniu. Niektórzy robią tylko z lampą, a niektórzy na długim czasie naświetlania, a jeszcze inni metodą bracketingu. Po trzech latach fotografowania, wiem, że każde wnętrze zasługuje na inną metodę. I dziś pokażę Wam, piękne mieszkanie Blue Boat Apartament w Sopocie  zaprojektowane przez projektantkę Panią Karinę Zarucką.

Blue Boat Apartament to przepiękna kawalerka w stylu elegancki marynistyczny ( jeśli coś takiego istnieje). Od wejścia wita Nas ogromne łóżko, które zaścielone jest narzutą o głębokim, granatowym kolorze ze wytłaczaną beżową nitką ( to jest ważne akurat, ponieważ tak trzeba zrobić zdjęcie, żeby pokazać tę fakturę na zdjęciu). W mieszkaniu jest niezbyt mocne oświetlenie, raczej subtelne. Klienci często martwią się, że jest za ciemno, ale dobry fotograf wie jak sobie i z takim problemem poradzić. Ja poradziłam sobie tak, że zrobiłam zdjęcia metodą bracketingu. W moim aparacie jest taka funkcja, czyli wg. internetu : funkcja współczesnych aparatów fotograficznych polegająca na automatycznej ekspozycji kilku sąsiednich klatek filmu z lekko zmienionymi parametrami.

Niestety nie pokażę Wam poszczególnych klatek z tej sesji, ponieważ dawno je już wykasowałam, a ta sesja była ostatnią jaką bracketingiem robiłam, więc nowych przykładów nie posiadam :( Ale obiecuję, że jak tylko trafi mi się kolejne tak ładne mieszkanie to na pewno zdjęcia na post zachowam :))

IMG_4664

Ekspozycję dla tej sesji ustawiłam na -2 ; 0 ; + 2. 

Przykładowe zdjęcia z internetu o różnym zakresie ekspozycji:

faf9f6b6d4fd6706f2d940c299d18b2c

Jak widzicie ostatnie zdjęcie jest sumą trzech powyższych o rożnym stopniu naświetlenia, czyli -1 ; 0 ; +1

Następnie te trzy zdjęcia trzeba na siebie nałożyć, a zrobi to za Was program, który posiada opcję łączenia zdjęć. Ja pracuję w Lightroomie, ( mój to wersja 6, ale na początku mojej pracy pracowałam w Machinery HDR Effect i byłam z niego bardzo zadowolona o ile nie przesadzi się z suwakami ) i jest w nim opcja składania.

Bez tytułu

CIEKAWOSTKA

Ten kąt był dość ciemny ( Pani Karina była w trakcie zakupu oświetlenia dla tego miejsca). Ale dla mnie był niezwykle interesujący i nie mogłam go pominąć, wręcz musiałam z tego miejsca zrobić zdjęcie. Wymyśliłam, żeby to miejsce doświetlić lampą nocną, którą trzymała właścicielka. Pamiętajcie zatem, że fotografia to też wyzwania  :)

Home staging i Fotografia Wnętrz Malwina Nogaj (18)

MAM NADZIEJĘ, ŻE POMOGŁAM

ZACHĘCAM DO ZADAWANIA PYTAŃ I KOMENTOWANIA :)

 

JAK TO JEST ZROBIONE ?

Dziś pokażę Wam kilka zdjęć zrobionych lampą błyskową. Niewątpliwą jej zaletą jest to, że pięknie potrafi rozjaśnić zdjęcie, kolory są soczyste, nasycone, nie powoduje przepaleń w oknach, dzięki temu widać to co jest za okiem ( jeśli jest ładny, to warto go pokazać).

Lampy błyskowe mają tryb manualny , a niektóre nawet tryb TTL ( niedługo wyjaśnię czym jest TTL i pokażę przykłady zdjęć zrobionych w tym trybie).

IMGP7922IMGP7923

Poniższe zdjęcia robione były w trybie manualnym, a to znaczy, że sama ustawiłam moc błysku. Dla wnętrz, w których królują białe ściany, białe meble i kolorowe dodatki, lubię podkręcić moc błysku lampy, wtedy jak widzicie kolory są bardzo soczyste.

1 (6)

plk Dabka (11)1 (28)1 (23)1 (13)1 (4)Gdańsk Pilotów (30)Gdańsk Pilotów (56)

Zdjęcia przy użyciu lampy błyskowej nie wymagają zaawansowanej obróbki i to jest ogromny plus. Zazwyczaj  wystarczy rozjaśnić cienie ( ponieważ lampa nie zawsze równomiernie wszystko doświetli) , wyostrzenie i podkręcić vibrance. Koniecznie trzeba je wyprostować, czasem wykadrować, poprawić dystorsję, czyli beczkę jaka robi się na bokach zdjęcia.

IMGP7920

Ta kuchnia, którą widzicie powyżej była bardzo ciemna, użycie lampy zdecydowanie pomogło.

Zanim kupicie lampę błyskową, uzbrójcie się w cierpliwość, bo mam dla Was inne metody robienia zdjęć. Z czasem tak jak ja będziecie wiedzieć, które wnętrz zrobić z lampą, a które bez.

W następnym poście, zdjęcie zrobione…bez lampy błyskowej, czyli metoda bracketingu lub jak kto woli HDR :) 

Home staging i Fotografia Wnętrz Malwina Nogaj (18)

POWODZENIA !

ps. Zachęcam do zadawania pytań :))