JAK TO JEST ZROBIONE ? BALANS BIELI

Chciałam Wam pokazać, magiczną moc dodatkowej lampy błyskowej zakładanej na aparat. Zdjęcie po lewej to oryginalny RAW z aparatu. Magia polega na tym, żeby wszystkie lampy w tym  pomieszczeniu zostały wyłączone, przez co balans bieli, poprzez zastosowanie różnych barw światła, nam nie „zwariowało” i oddało takie kolory jak widać.  Udowadniam również, że zdjęć nie obrabiam…

Oceń ten wpis:

NIE IDZIE MI TA OBRÓBKA

Przyznaję, że bardzo często otrzymuję takie wiadomości. Jedyną radą jaką mogę dać i którą sama stosowałam jest nauka na własnych błędach, wykonywanie niezliczonej ilości sesji, podpatrywanie jak pracują inni, oglądania zagranicznych filmów instruktażowych, przejścia przez kurs on -line, zakupionego ze strefy kursów ” Lightroom”. W czym tkwi głównie problem ? Zazwyczaj w tym, że zdjęcia…

Oceń ten wpis:

ZROBIŁAM ŚWIECZKI

Od dawna chodził mi po głowie pomysł zrobienia własnoręcznie świeczek.Nie czekając na żadną okazję, zamówiłam niezbędne półprodukty. Jak się okazało wybór wosku wcale nie był łatwy, ponieważ dowiedziałam się, że jest ich kilka, a najdroższym jest wosk pszczeli. Zamówiłam zatem ten ze średniej półki, czyli sojowy. Nie wiem czy wiecie, ale te najtańsze świece wykonane…

Oceń ten wpis:

MÓJ PIERWSZY SPRZĘT DO FOTOGRAFOWANIA WNĘTRZ.

Nie, to naprawdę nie będzie nic szałowego ! Nie wzięłam dotacji z UE na 20.000 i w ogóle nigdy nie brałam od nikogo pieniędzy na sfinansowanie swojego sprzętu. Na wszystko zapracowałam i powoli dorabiałam się sama. Koniec czarującej historii :) Moją pierwszą lustrzankę kupiłam w 2011 roku i jest to używany przeze mnie do dnia…

Oceń ten wpis:

JAK RZUCAĆ KOCEM ?

Tytuł troszkę przewrotny i złośliwy :) W czasach kiedy świadomość osób sprzedających lub wynajmujących nieruchomości znacznie wzrosła, zaczynamy szukać pomysłów na przyciągniecie klienta do naszej oferty. Na łóżku ustawiamy tacę z rogalami, ze świeżą kawą, ustawiamy kwiaty i co tam jeszcze dusza zapragnie . Sama lubię takie stylizacje, ale we wszystkim trzeba mieć umiar, nie…

Oceń ten wpis: